Raport końcowy, cz. 2.

Jednym z najbardziej istotnych rezultatów projektu FeedImproved okazał się wpływ dodatku probiotycznego opartego na szczepie Bacillus spp. na efektywność żywienia tuczników. Zastosowanie tego dodatku w ilości zaledwie 0,55 kg na tonę paszy przełożyło się na wyraźną poprawę wskaźnika FCR z 2,77 kg/kg do 2,60 kg/kg, co oznacza, że zwierzęta potrzebowały mniej paszy, by osiągnąć ten sam przyrost masy ciała. Równocześnie odnotowano obniżenie stężenia CO₂ i NH₃ w powietrzu chlewni, co świadczy o tym, że probiotyk pozytywnie wpłynął nie tylko na zwierzęta, ale i na środowisko ich bytowania.

Jeszcze ciekawsze rezultaty przyniosło połączenie probiotyku z enzymem fitazą. Ten duet okazał się równie skuteczny, FCR spadł do 2,55 kg/kg, mięsność osiągnęła 59%, a stężenie amoniaku obniżyło się aż do 1,20 ppm. Wyniki te pokazują, że synergia między probiotykiem a enzymem może dawać efekty wyraźnie przekraczające działanie każdego z tych składników osobno. W innej próbie połączenie probiotyku z reformulacją mieszanki przyniosło poprawę wydajności rzeźnej do 81% i mięsności do 59%, a stężenie CO₂ obniżyło się z 2603 ppm do 2037 ppm.

Projekt rzucił również nowe światło na ekonomikę żywienia trzody w zmiennych warunkach rynkowych. Analiza kosztów prowadzona w latach 2020–2024 pokazała, że mieszanki z dodatkami probiotycznymi konsekwentnie generowały niższe koszty tuczu niż pasze tradycyjne i to niezależnie od wahań cen surowców. W najtrudniejszym okresie, czyli w kwietniu 2022 roku gdy ceny pasz osiągnęły rekordowe poziomy, wariant z probiotykiem i fitazą kosztował 540 zł na tucznika wobec 576 zł w grupie kontrolnej. Co istotne, warianty z dodatkami wykazywały też największą stabilność kosztową, bez gwałtownych skoków nawet w czasach rynkowej nieprzewidywalności.

Projekt pokazał również, że nawet reformulacja mieszanki oparta na tańszych komponentach, połączona z dodatkiem probiotycznym, może być ekonomicznie atrakcyjna. W grudniu 2024 roku koszt tuczu w tym wariancie wyniósł 422 zł, poniżej poziomu grup kontrolnych. Przez cały okres badania grupy kontrolne płaciły regularnie o 20–40 zł więcej za każdego tucznika, co w skali całego stada i roku przekłada się na znaczące różnice w rentowności gospodarstwa. To przekonujący argument za tym, że dobrze dobrane dodatki paszowe to nie tylko kwestia biologii to też realna przewaga finansowa.